Sylwester w górach

Razem z żoną ustaliliśmy, że kończymy ze spędzaniem Sylwestra w domowym zaciszu. Zwykle kończyło się to spaniem zanim wybiła dwunasta. Nigdy nie przepadaliśmy za imprezami, dlatego zamiast iść na przyjęcie sylwestrowe, szykowaliśmy sobie kolację w domu. Ale przyszedł czas, że się nam to znudziło. W tym roku chcielibyśmy wyjechać w góry. Mamy bardzo ambitny plan nauczenia się jeżdżenia na snowboardzie. Żona trochę się boi, ale to oczywiste, w końcu będziemy robić coś po raz pierwszy w życiu i nie mamy pojęcia, czy się w tym sprawdzony. Na koncie mamy sporo oszczędności, a to się dobrze składa, ponieważ przed wyjazdem będziemy musieli odwiedzić jakiś skateshop. Nie za bardzo się orientuję, gdzie w naszym mieście można znaleźć taki skateshop, ale jeśli nie uda się znaleźć sklepu stacjonarnego, to przecież zawsze pozostaje Internet. Mam zamiar kupić sobie spodnie Volcom, a żonioe koniecznie wiązania Ride. Mam nadzieję, że jeden skateshop wystarczy, żeby kupić wszystko, co jest potrzebne. Nie za bardzo podoba mi się perspektywa szukania kurtek czy desek w kilku miejscach.

Comments are closed.